DOM Z WIDOKIEM

– Idźcie dalej beze mnie, w tych butach nie dam rady. Zaczekam – powiedziałam, ześlizgując się w dół. Jedną dłonią chwyciłam wystający kawałek skały, drugą zaryłam w głębokim pyle. Tupnęłam, zła na siebie. Buchnął kurzowy kłąb. Co mi odbiło – trzewiki na cienkiej podeszwie akurat tu.

Znów zaczęli się wspinać. To znaczy wspinali się dorośli, dzieci skakały zwinnie, jakby tylko odbijały się od stromego zbocza. Na górze nic właściwie nie ma – tylko to poczucie, że gdzieś się doszło, że już dalej się nie da. I widok, jeszcze bardziej obezwładniający niż ten, który teraz mam przed sobą.

Przysiadłam na zakurzonym plecaku, o krok od małej pralni i wychodka z blachy. Przy plastikowym zbiorniku, który napełniają raz na dwa tygodnie, gdy przyjedzie beczkowóz. Za wodę się płaci. Wnosi się ją w wiadrach i wlewa tu, do tego brzuszyska, które nagrzewa się i zmienia ją w ciepłą zupę. Ci poniżej mają kanalizację i miejski prąd, tu – blisko szczytu – wszystko jest jeszcze nielegalne.

Spojrzałam przed siebie. Cały ten górzysty horyzont usiany szarymi brzydkimi domkami to Lima. Miasto wciąż rosnące, jak mówią tutejsi, przez inwazje. Najeźdźcami są ludzie z gór, z interioru – Indianie wypędzeni z wiosek głodem, desperacką biedą, niepozostawiającą nic poza ucieczką. Inwazje trwają od pół wieku, są jak fale – z każdą miasto się wydłuża, rozciąga wzdłuż Pacyfiku, zalewa górskie zbocza. Dziś ma już z 80 kilometrów i prawie 10 milionów mieszkańców. Najpierw są chatki z plecionych mat i (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paulina Wilk - pisarka i publicystka, autorka książek "Lalki w ogniu. Opowieści z Indii", "Znaki szczególne" oraz serii bajek o misiu Kazimierzu i nowej opowieści "Pojutrze. O miastach przyszłości". Pisze dla "W drodze", "Przekroju" i "Polityki". Razem z Anną Król i zespołem Fundacji "Kultura nie boli" prowadzi Big Book Cafe i organizuje Big Book Festival. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ROWERZYSTOM CHCE SIĘ ŻYĆ

BEZRUCH

TAM, GDZIE NAS NIE MA

MADONNA Z JARZENIÓWKĄ

JUTRO BĘDZIE INACZEJ


komentarze



Facebook