NIE JESTEM GODZIEN
1 Krl 8,41-43 | Ps 117 | Ga 1,1-2,6-10 | Łk 7,1-10

Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i zwracając się do tłumu, który szedł za Nim, rzekł: „Powiadam wam: Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu” (Łk 7,9).

Zazwyczaj to Jezus zadziwia swoimi słowami i zachowaniem, tym razem setnik wprowadza Jezusa w zdumienie. Rzymski urzędnik, który nie był Żydem, okazał większą wiarę niż uczniowie Mistrza. Uwierzył Jezusowi, choć w jego sytuacji nie było to proste. 

Wyobraźmy sobie, że mamy bliskiego przyjaciela, który choruje. Tak się złożyło, że słyszeliśmy o jakiejś pobożnej, świętej osobie, która czyni cuda i jest gotowa odwiedzić naszego chorego. Jest to ktoś pokroju ojca Pio albo Matki Teresy z Kalkuty. Kto z nas zdobyłby się na słowa: „Nie ma potrzeby, żebyś przychodził do domu. Nie rób sobie kłopotu. Po prostu pomódl się za mojego przyjaciela, a on wyzdrowieje”. Czy takie odwiedziny nie byłby dla nas czymś wyjątkowym? Czy nie dodałyby nam splendoru i uznania wśród znajomych? 

Setnik pokazał swoją wielką pokorę i szacunek dla Pana. „Nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie” (Łk 7,6). Jest to postawa, którą naśladować mają uczniowie Chrystusa na modlitwie. Setnik uczy, że zarozumiałość i pycha nie mogą być naszą drogą do Pana Boga. Mamy pielęgnować w sobie pokorę, uznając własną niedoskonałość oraz ufając Jego dobroci i miłosierdziu.


Brian Doyle OP - ur. 1975, dominikanin, wykładowca teologii dogmatycznej, mieszka w Dublinie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

TWOJA WOLA

JAK DZIECI

UWIERZ SERCEM

Bodajbyś cudze dzieci...

Śledztwo ostateczne


komentarze



Facebook