JESTEM KIMŚ
Widzę, jak z popiołu powstają nowi ludzie. To niezwykłe przeżycie towarzyszyć im w tych narodzinach i widzieć blask szczęścia w ich oczach - mówi seksuolog psychiatra Aleksandra Robacha.

FOT. DAVID MARCU / UNSPLASH.COM


Marcin chciałby zapomnieć. Chciałby wymazać ze swojego życia kilkanaście lat cierpienia, ciągłych upokorzeń, ukrywania się, tłumaczenia, odrzucenia. Tych wścibskich pytań. Jakby miał jakąś skazę, jakby był trędowaty.

Chciałby zapomnieć o długim warkoczu, który mama mu zaplatała i który pozwoliła mu obciąć dopiero, gdy był w piątej klasie. Chciałby też zapomnieć o czarnej sukience w różowe kwiatki, z białym kołnierzykiem, którą musiał zakładać w niedzielę, w święta i na inne uroczyste okazje. O bluzce z falbankami i o tym, jak nie chciał pójść ubrany w spódnicę na egzamin gimnazjalny.

Najgorsze? Co jest najgorsze? Najgorsze jest to, że jesteś sam, że nikt cię nie rozumie, że nie rozumie cię twoja mama, choć jest najbliższą osobą w twoim życiu. Nie chcesz jej zranić, nie chcesz, żeby płakała, złościła się, krzyczała. Myślisz sobie: Dobra, jakoś wytrzymam. Poświęcę się. Żeby jej nie było ciężko. Żeby nikt jej nie mówił, że ma dziecko dziwoląga. W małej miejscowości dziecko dziwoląg to przekleństwo. Wiedziałem, że jest jej trudno, że nie ma męża, że wychowuje mnie sama. Próbowałem ją zrozumieć. A jednocześnie chciałem, żeby ona też zrozumiała mnie. Że ja nie jestem tym, kim jestem. Że to jest jakaś pomyłka. Oszustwo. Wię-zie-nie.

Marcin chciałby zapomnieć, a ja go proszę, żeby sobie przypomniał, jak to było. Żebym mogła zrozumieć. Żebyś ty mógł zrozumieć. Żebyśmy razem przeszli z nim te kilkanaście lat jego życia.

Przeszli? Raczej przeczołgali się. Żeby opowiedział, jak uciekł z tego więzienia. Od życia do życia. Choć może należałoby napisać od bycia do życia.

 

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Katarzyna Kolska - dziennikarka, zastępca redaktora naczelnego miesięcznika "W drodze", absolwentka filologii polskiej i teologii, przez 13 lat pracowała w poznańskim oddziale "Gazety Wyborczej", autorka kilku książek, m.in. "Modlitwa poranna i wieczorna" (Olimp Media 2008) i "Moje dziecko gdzieś na mnie czeka. Opowieści o adopcjach" (Znak 2011, Wydawnictwo W drodze 2016). Jest mężatką, ma dwóch synów, mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

CUDOWNA ZWYCZAJNOŚĆ

PROSZĘ NIE PRZEWRACAĆ ŚWIECZEK

Zmarli to moi przyjaciele

NIE LĘKAJCIE SIĘ IŚĆ W PRZYSZŁOŚĆ

NA ODWROCIE TWOJEGO KRZYŻA WISI JEZUS


komentarze



Facebook