GDZIEŚ INDZIEJ

Rzucam to wszystko i jadę na wieś! – mówię sobie, gdy miasto pełne interesów (a nie intencji), w którym łatwo o transakcje (a trudno o relacje) i natłok obcych (a nie bliskość innych) da mi w kość. Już się zbieram, już się pakuję, pędzę do drzwi… A potem zatrzymuję się i myślę: Na wieś, czyli dokąd? Czy jeszcze jest jakaś wieś – ta prawdziwa, czyli ta zmyślona. Cicha, nieskażona i niemiejska. Zatrzymana w czasie, ocalona od europejskich krawężników, talerzy satelitarnych i dopłat. Gdzie jest ta wieś, w której ja – miastowa – mogłabym się poczuć obco, jak niezguła, która nie umie pójść boso po ściernisku, nie raniąc stóp, znaleźć kuropatw kryjących się w tarninie, dokładnie wybrać jesiennych ziemniaków ani wyciągnąć ciężkiego wiadra ze studni. Stoję przy drzwiach, z ręką wyciągniętą ku klamce. Zastygam i podróżuję w czasie.

Na podwórko babci Jasi, gdzie zawsze coś się dzieje. Wystarczy już to, że łażą kury, których trochę się boję. Zaraz zastrzelimy jedną z łuku, a drugą z wiatrówki – z moim bratem i kuzynami. I ku wściekłości dziadka. Trzecia kura umrze sama, z tęsknoty za tamtymi. Trochę mi jej żal, ale nic nie mówię, bo jestem tu jedyną dziewczynką. Idziemy do stodoły kopać tunele w sianie zwiezionym aż po dach. W stodole jest cicho, pachnie, że oszaleć można, a przez szpary w deskach wpadają cienkie filtry światła, w których porusza się śliczny, gęsty pył. Nie wolno nam tu być, a już tym bardziej grzebać w sianie. Bo dziadek ma dziwny zwyczaj ukrywania w nim wideł i kos. Rodzice boją się, że si (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paulina Wilk - pisarka i publicystka, autorka książek "Lalki w ogniu. Opowieści z Indii", "Znaki szczególne" oraz serii bajek o misiu Kazimierzu i nowej opowieści "Pojutrze. O miastach przyszłości". Pisze dla "W drodze", "Przekroju" i "Polityki". Razem z Anną Król i zespołem Fundacji "Kultura nie boli" prowadzi Big Book Cafe i organizuje Big Book Festival. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ŁADNIE Z PRZODU, BRZYDKO Z TYŁU

PLAMA NIEPOKOJU

SIOSTRZAŃSTWO W PORTKACH

ARESZT TYMCZASOWY

BEZRUCH


komentarze



Facebook