Archwium > Numer 515 (07/2016) > Felietony > KRONIKA PEWNEGO WYPADKU

KRONIKA PEWNEGO WYPADKU

Stara część ulicy de’ Bardi we Florencji to wąska droga, która od placu S. Maria Soprarno biegnie równolegle z rzeką w kierunku dzielnicy S. Niccolo. Kiedyś był to rzymski trakt Via Cassia, przecinający rzekę Arno mniej więcej w okolicy Starego Mostu. Zanim dzielnica zwana Oltrarno (Za rzeką) znalazła się w połowie XIII wieku w obrębie murów miejskich Florencji, ulica nosiła niechlubną nazwę Borgo Pidiglioso, czyli Zawszone Przedmieście – po prostu slumsy. Z czasem po stronie ulicy przylegającej do rzeki zaczęto budować okazałe domy i pałace. Najbardziej okazały został wzniesiony w pierwszych dziesięcioleciach XV wieku dla bardzo bogatego i wpływowego humanisty i polityka Niccolò da Uzzano. W 1435 roku pałac, dzięki małżeństwu jednej z córek da Uzzano z członkiem naszej rodziny, znalazł się w posiadaniu Capponich i od prawie sześciuset lat mieszkamy w nim, pokolenie po pokoleniu, jako wierni stróże jego murów.

                  ***

Pałac przetrwał liczne zawieruchy wojenne i różne klęski żywiołowe. Podczas drugiej wojny światowej wytrzymał uderzenia bomb, które wysadziły w powietrze pobliski most alle Grazie i znaczną część ulicy de’ Bardi przy Starym Moście. Przerażające wspomnienia, spisane przez moją babcię, dobrze oddają atmosferę zagrożenia i strachu, która panowała w tamtym czasie. Dom przetrwał. W 1966 roku musiał się zmierzyć ze straszną powodzią, która nawiedziła Florencję – woda zalała piwnice i parter, niszcząc bardzo du (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Tessa Capponi-Borawska - pochodzi z Florencji. Ukończyła studia historyczne na tamtejszym uniwersytecie. Do Polski przyjechała w 1983 roku. Przez wiele lat wykładała na Uniwersytecie Warszawskim. Autorka książek: "Dziennik toskański"; "Moja kuchnia pachnąca bazylią" oraz "Smak kwiatów pomarańczy. Rozmowy o kuchni i kulturze". Ma pięcioro dzieci i czworo wnucząt. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

MÓJ TYDZIEŃ Z BIBLIĄ (II)

CZARTORYSCY I MEDYCEUSZE

NATURA UCZY NAS POKORY

NOSTALGIA

NIECH ŻYJE PROWINCJA


komentarze



Facebook