Archwium > Numer 532 (12/2017) > Felietony > WSZYSTKO ROZPROSZONE

WSZYSTKO ROZPROSZONE

Siadam na kanapie. W dłoni smartfon, na stoliku herbata, na kolanach książka. Zaraz się zanurzę w opowieści, chcę tylko najpierw sprawdzić powiadomienia i… Wybudzam się z cyfrowej hipnozy godzinę później, już zbyt rozbita i otumaniona, by czytać. Już na nic nie mam ochoty, choć żadnej potrzeby nie zapełniłam. Co właściwie robiłam? Mój kciuk wędrował po ekranie, a przed oczami migały tytuły i główne tezy artykułów, zdjęcia, komunikaty, reklamy, filmy – nic z tego we mnie nie zostało, nie dowiedziałam się niczego, z nikim nie pogadałam. Gdzie więc byłam? Dosłownie – nigdzie, dosłownie nie byłam. Ponieważ przez tę godzinę – utraconą – poddałam się fragmentaryzacji. Moja uwaga została rozbita, stanowiła obszar ostrej rywalizacji, przeliczanej na sekundy spędzone w tym lub innym serwisie, na tej lub tamtej stronie WWW.

Znów więc pozwoliłam rozmienić się na drobne spryciarzom, którzy stworzyli „ekonomię uwagi”. Raz jeszcze oddałam swoje skupienie w zamian za maleńkie „nagrody” – lajki, emotikony, sygnały zwrotne. Nie ja jedna. Badanie opublikowane przez „Guardian Weekly” dowodzi, że ludzie dotykają ekrany swych smartfonów średnio 2617 razy w ciągu dnia.

W ekonomii uwagi – pojęcie to pojawiło się po raz pierwszy w latach 70. XX w. – ludzka koncentracja uznawana jest za zasób ograniczony. Chodzi o to, by tę uwagę – jej ułamek – pozyskać i sprawić, by zadziałała AIDA, sekwencja czyniąca ze spacerującego w sieci internauty dobrego konsumenta. AIDA składa się z: Attention – uwagi, Interest &nd (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paulina Wilk - pisarka i publicystka, autorka książek "Lalki w ogniu. Opowieści z Indii", "Znaki szczególne" oraz serii bajek o misiu Kazimierzu i nowej opowieści "Pojutrze. O miastach przyszłości". Pisze dla "W drodze", "Przekroju" i "Polityki". Razem z Anną Król i zespołem Fundacji "Kultura nie boli" prowadzi Big Book Cafe i organizuje Big Book Festival. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

SŁOWA, KTÓRYCH NIE MA

RADOŚĆ JEŹDZI TACZKĄ

PIĘCIU DOBRYCH LUDZI

ŁADNIE Z PRZODU, BRZYDKO Z TYŁU

MANNEKEN PIS Z BOMBAJU


komentarze



Facebook