NIEUCHWYTNY SMAK

Paulina Wilk

Nigdy nie planowałam rzucać palenia. Samo odeszło. Dobrze pamiętam smak tamtego pierwszego papierosa, wypalonego na parkingu w Holandii w ciepłą letnią noc. Koleżanka dała mi spróbować. Była starsza i imponowała mi, a do tego zaczynałyśmy właśnie europejską podróż. Tata, natychmiast po tym, gdy wsunęłam się do rozbitego przy parkingu namiotu, wyczuł, że paliłam.

I tak palenie papierosów nigdy nie było dla mnie sekretem ani zakazaną przyjemnością. Chyba nie miało też posmaku buntu. Kusiły mnie raczej aura dorosłości i kontemplacji, jakie przypisywałam aktowi zaciągania się dymem. Paliłam na dwa sposoby: towarzysko (najlepiej smakowały na parapecie szkolnej toalety podczas długiej przerwy) oraz indywidualnie, przesiadując godzinami w kawiarniach z notesem, stygnącą kawą, rozmaitymi myślami i morzem czasu. Później paliłam przy pisaniu książek. Papieros towarzyszył szczególnemu etapowi, gdy partia tekstu była już gotowa i zaczynało się wielokrotne czytanie, korygowanie, wyrzucanie, zmienianie. Zapalając papierosa, budowałam dystans między sobą a tekstem, patrzyłam na niego chłodniej, jak na pacjenta wymagającego pilnej i udzielonej w skupieniu pomocy.

Dziś papierosy kojarzę z tym wymiarem młodości, który mam za sobą. Nie mogę już palić. Czasem jeszcze próbuję, łudzę się, że wróci smak, ale zaciągam się tylko kłębkiem przemijania, po czym wypuszczam go, jakby się nic nie wydarzyło. Cała ta operacja nie daje spełnienia, nie sprawia, że na kilka minut znajduję się w obłoku myśli bardziej romantycznych, śmielszych czy głębszych niż na ogół. Nie daje złudzenia pauzy, (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paulina Wilk - pisarka i publicystka, autorka książek "Lalki w ogniu. Opowieści z Indii", "Znaki szczególne" oraz serii bajek o misiu Kazimierzu i nowej opowieści "Pojutrze. O miastach przyszłości". Pisze dla "W drodze", "Przekroju" i "Polityki". Razem z Anną Król i zespołem Fundacji "Kultura nie boli" prowadzi Big Book Cafe i organizuje Big Book Festival. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

KSIĄŻKI Z ICH PÓŁKI

ŁAGODNY SPOWIEDNIK

WIETRZNE MIASTO

PANI EWA

OD CZEGO BY TU ZACZĄĆ


komentarze



Facebook