A JA GO LUBIĘ

Jarosław Mikołajewski

Tej mojej cechy charakteru zawsze się wstydziłem, choć późno ją sobie nazwałem. A nazwałem niedoskonale, przydługo i mętnie, fizjologiczną miłością bliźniego.

Lubię ludzi – to coś, czego bym się nie wyparł. Podczas każdej podróży staram się usiąść jako ktoś anonimowy w miejscu, w którym najchętniej przebywają miejscowi, słuchać ich rozmów, patrzeć na ich wzajemną serdeczność. Od kiedy zacząłem czytać Piera Paola Pasoliniego, nie tylko reżysera, lecz również eseistę i poetę, poczułem instynktownie, jak gdyby on przyszedł na świat, żeby mówić o mnie. Kiedy inni eksponowali jego lewicowość, powtarzał, że nie interesuje go tysiącletnia walka ludu o równość klasową, lecz jego wesołość. Naturalność zachowań. Spontaniczne odnoszenie się do siebie nawzajem.

Od kiedy pamiętam, prędzej czy później ktoś kazał mi się wstydzić pełnej aprobaty dla innych. W świecie, w który coraz głębiej wchodziłem, coraz bardziej dominowała ocena postępowania, gestu, deklaracji. Co i raz ktoś mówił, że jeśli nie będzie korekty, napomnienia, da to pole relatywizmowi czy bylejakości. Kiedy w liceum wychowawczyni poprosiła o wykaz najważniejszych cech charakteru człowieka, kilka osób wskazało na konsekwencję. A ja przecierałem oczy ze zdumienia w najgłębszym i najbardziej autentycznym przekonaniu, że to właśnie potrzeba konsekwencji jest kaprysem i anarchią. Interwencją pretensjonalnej woli w migotliwy porządek uczuć.

Nie wiem, jak jest. Nie muszę tego rozstrzygać. Czuję jednak, że to moje widzenie świata ma jakiś sens. Rozglądając się po ludziach, coraz bardziej ż (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jarosław Mikołajewski - ur. 1960, poeta, tłumacz z języka włoskiego, eseista, reporter. W latach 2006-2012 dyrektor Instytutu Polskiego w Rzymie. Ostatnio wydał "Wielki przypływ" reportaż o włoskiej wyspie Lampedusa, tom poetycki "Żebrak" i książkę dla dzieci "Wędrówka Nabu". Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

PYTANIA O ŻYCIE WIECZNE

PIĘKNO PUSTYCH SEMINARIÓW

LIST Z TANDETNEGO TARASU

POKÓJ

TWARZ NIETWARZOWA


komentarze



Facebook