Archwium > Numer 534 (02/2018) > Orientacje > SZTUKA UWAŻNOŚCI

SZTUKA UWAŻNOŚCI
"Blask"; reżyseria: Naomi Kawase; występują: Masatoshi Nagase, Ayame Misaki, Tatsuya Fuji; Japonia 2017, dystrybucja: Aurora Films

Masatoshi Nagase i Ayame Misaki w filmie Blask / FOT. AURORA FILMS


Magdalena Wojtaś

Wyobraźmy sobie swoją drogę do pracy i spróbujmy opisać. Niby prosta rzecz. Pokonujemy ją niemal każdego dnia. Ale gdyby ktoś zapytał nas, jakie drzewa rosną wzdłuż ulicy, jaki kolor ma niedawno odnowiony budynek poczty albo pod jakim numerem mieści się piekarnia, do której codziennie wstępujemy po coś słodkiego – pewnie nie potrafilibyśmy na te pytania odpowiedzieć. Świadomość, że codziennie możemy widzieć to samo i nie zwracać na to uwagi, jest tyleż intrygująca, co zawstydzająca. Właśnie od tego zaczął się dla mnie najnowszy film Naomi Kawase Blask – od zawstydzenia.

To, co niewidoczne

Światło zmienia się na zielone. Urzędnik ziewa. Ciężarówka wjeżdża na pas dla autobusów. Człowiek niosący drabinę przechodzi na światłach. Mężczyzna spieszy się i patrzy na zegarek. Kobieta w średnim wieku i urzędnik wyglądają na zmęczonych czekaniem na autobus. Niezadowolony mężczyzna macha na taksówkę. Kobieta w okularach słonecznych daje komuś wskazówki. Dworzec. Logo banku. Znaki drogowe. Przejście dla pieszych. Ludzie idą do pracy lub szkoły. Niecierpliwy kierowca trąbi na kogoś przed jego samochodem.

Tak patrzy na świat Misako, bohaterka filmu. Jest ona audiodeskryptorką, to znaczy, że robi opisy do filmów dla osób niewidomych – mówi o tym, co się dzieje na ekranie, jak wyglądają ludzie, przedmioty, ich otoczenie. Niełatwa to praca. Wymagająca dużej uważności i kompetencji językowych. Grupa, która ją ocenia, zawsze ma wiele uwag. Kiedy zbyt ogólnikowo powie o wyglądzie postaci, zarzucają jej brak precyzji. Jeśli powie za wiele o jakiejś scenie, zamyka innym drogę do własnej interpretacji, ogranicza ich wyobraźnię. Jedną z osób należących do tej grupy jest Masaya – uznany fotograf, który powoli traci wzrok. Zderzenie dwóch wrażliwości nie zacznie się obiecująco. On zarzuci jej pracy subiektywność, a potem tchórzostwo i zbyt duży dystans. Ona jemu – nieczułość i brak wyobraźni. Ale to na ich relacji opiera się ciężar fabuły.

Patrzeć w słońce

Temat niełatwy, ale na szczęście autorka nie sili się na dramatyzm i patos. Subtelność, z jaką Kawase kreśli relacje rodzące się między bohaterami, jest nie do przecenienia. Reżyserka nie tworzy też żadnej filozoficznej i psychologicznej otoczki, nie tłumaczy motywacji postaci i nie robi z tego obrazu zaangażowanego społecznie filmu, który mówi, jak żyć. (...)

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Magdalena Wojtaś - absolwentka filologii polskiej i germańskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

OBECNOŚĆ NIEOBECNOŚCI

GŁOWĄ W MUR

JĘZYK NA EMIGRACJI

ZAWÓD: SKLEPIKARZ

OBOJĘTNOŚĆ


komentarze



Facebook