Archwium > Numer 537 (05/2018) > Wstępniak > Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,

kiedy ktoś mówi o swojej samotności, najczęściej próbuje podzielić się cierpieniem spowodowanym brakiem relacji. Wyrazić doświadczenie, które zamyka się w dramatycznie brzmiących zdaniach – jestem nikomu niepotrzebny, nikt mnie nie kocha – nie zawsze wyrażanych wprost. O wiele więcej trzeba się domyślać, bo samotność jest stanem intymnym i na ogół cichym. Próby pomocy cierpiącym osobom obarczone są pokusą udzielania łatwych rad i wygłaszania banalnych pocieszeń. Tym bardziej niebezpiecznych i mało wiarygodnych, kiedy samemu żyje się w związku, ma się rodzinę i dzieci. Podobno samotność to najgroźniejsza choroba XXI wieku.

To niejedyne oblicze samotności, o którym piszemy w tym numerze miesięcznika. Nasi autorzy starają się pokazać, że oprócz przekleństwa bycia samotnym istnieje też dobry i sensowny sposób jej przeżywania. Bo choć tytuł słynnej książki amerykańskiego trapisty Thomasa Mertona brzmi Nikt nie jest samotną wyspą, to może czasem warto nią być. Nie po to, by karmić się swoją frustracją, ale po to, by świadomie uciekać od hałasu, ekranów tabletów, telefonów, szybkich przyjemności, dając sobie szansę na wewnętrzne skupienie.

Temat samotności jest też okazją, by polecić Państwu poruszającą i ważną rozmowę z Marleną Meyer – gerontopedagogiem. Opowiada w niej o cierpieniu osób chorych na alzheimera i bezradności ich opiekunów, którzy towarzyszą swoim bliskim w tym udręczeniu „zapominania życia”. To niezwykle istotny i mało dziś rozumiany aspekt samotności społecznej.


Roman Bielecki OP - ur. 1977, dominikanin, absolwent prawa KUL oraz teologii PAT, redaktor naczelny miesięcznika "W drodze", mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

NACHODZONY PRZEZ BOGA

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,

FILM O CZŁOWIEKU

Drodzy Czytelnicy,


komentarze



Facebook