Archwium > Numer 537 (05/2018) > Felietony > KOBIETA DO PISANIA

KOBIETA DO PISANIA

Paulina Wilk

Kupiłam 103-letniego mercedesa. Nie chodzi o samochód, ale o maszynę do pisania. Typ gabinetowy, elegancki. Kilkanaście kilogramów wyrafinowanej i odsłoniętej maszynerii, którą można podziwiać w czasie pracy – każdy z ruchomych elementów działa w sposób widoczny dla maszynisty. To tak, jakby samo urządzenie, świadome swojego piękna, nie chciało niczego ukrywać przed tym, kto go używa, kto je ożywia.

Mam serce do maszyn – do mechaniki, nie technologii. Tę drugą trudno „złapać za rękę”. Jest jak ukryte znaczenie albo niuans między wierszami, podczas gdy maszyna to klarowność i szczerość, serce na dłoni. Naciskam klawisz, a stalowa nóżka wędruje w górę, by odbić stuletnie „u” albo „k” na papierze ściśle przylegającym do wałka. Pokręcam gałką, by przekręcić papier o wers – mały lub duży, w zależności od tego, jaką odległość ustawiłam boczną dźwignią. Czuję pod palcami, jak wałek terkocze i przeskakuje. Gdy cofam mechanizm o szerokość jednej litery, by do samotnego „o” dostawić kreseczkę i uzyskać „ó”, czuję wysiłek i opór stalowego mięśnia, który wolałby iść naprzód, a zostaje zmuszony do kroku wstecz.

Pisanie na maszynie nie jest zajęciem lekkim, towarzyszy mu najzupełniej fizyczna odpowiedzialność za każdy ruch. Naciśnięcie klawisza wymaga włożenia siły, nic się nie dzieje niepostrzeżenie. Przeciwnie – opuszki czują twardość klawiszy, dłonie się męczą, uszy odbierają stukot, a wzrok śledzi alfabetyczne odbicia na tuszu. Każdy błąd się liczy – trzeba cofnąć, przybi (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paulina Wilk - pisarka i publicystka, autorka książek "Lalki w ogniu. Opowieści z Indii", "Znaki szczególne" oraz serii bajek o misiu Kazimierzu i nowej opowieści "Pojutrze. O miastach przyszłości". Pisze dla "W drodze", "Przekroju" i "Polityki". Razem z Anną Król i zespołem Fundacji "Kultura nie boli" prowadzi Big Book Cafe i organizuje Big Book Festival. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

KSIĄŻKI Z ICH PÓŁKI

CZASEM LEPIEJ NIE WIEDZIEĆ

PORA ZAPINAĆ KLAPĘ

GDZIEŚ INDZIEJ

DO MASZYN, DO MASZYN


komentarze



Facebook