NAD RANEM

Paulina Wilk

Nastawiam budzik na przedwczesną porę. Dzwoni, gdy dzień dopiero się przeciera. Dźwięk wcina się w nienapoczętą ciszę i trochę dziwi psa, który otwiera oczy, ale nie podnosi łba. Wie, że jeszcze nie pora.

Teraz właśnie ja mam czas. Otwieram powieki, patrzę na drzewo za oknem, jeszcze niedoświetlone, niepewne. Jeszcze nie wydobyło się z nocy, z jej trybu przypuszczającego i sennej metafory. Obradują na nim wróble. Urządzają punktualną, codzienną konferencję – ćwierkają jeden przez drugiego, każdy głośniejszy, a jest ich kilkadziesiąt. Na zmianę przymykam i otwieram oczy, zadowolona z wyboru – tak naprawdę mogłabym jeszcze spać, ale chcę być obecna. W tej chwili, w której jest dopiero nad ranem, a już po nocy, gdy programy radiowe jeszcze nadają powtórki, w tym bezpańskim momencie świtu. Wtedy jest dużo miejsca – w czasie i przestrzeni, nic nie przeszkadza być. Jestem bez konieczności, nie dlatego, że coś goni, domaga się mojej obecności. Życie jeszcze nie ruszyło. A raczej – otwiera się właśnie przy nielicznych świadkach, entuzjastach brzasków i wróblej gadaniny.

Potem słońce zaświeci już jednoznacznie, wsunie się przez żaluzje i położy płasko na kuchennym stole; z mieszkań sąsiadów zaczną gwizdać czajniki, stukać talerze, szumieć prysznice. Zaszczekają psy, zaburczy silnik motoru brodacza z czwartego piętra. Potem znikną świetlne niuanse i ciche niedopowiedzenia, wszystko wokół będzie gadało na głos.

Potem, ale teraz jeszcze nic się nie wydarzyło. Nikt nic nie mówi, a ja myślę. Myślę już niemal wyłącznie w tym cz (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paulina Wilk - pisarka i publicystka, autorka książek "Lalki w ogniu. Opowieści z Indii", "Znaki szczególne" oraz serii bajek o misiu Kazimierzu i nowej opowieści "Pojutrze. O miastach przyszłości". Pisze dla "W drodze", "Przekroju" i "Polityki". Razem z Anną Król i zespołem Fundacji "Kultura nie boli" prowadzi Big Book Cafe i organizuje Big Book Festival. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ANI RAZEM, ANI OSOBNO

CZYTELNIA CZASOPISM

SIOSTRZAŃSTWO W PORTKACH

NAGI SAD

RADOŚĆ JEŹDZI TACZKĄ


komentarze



Facebook