Archwium > Numer 540 (08/2018) > Felietony > NOWA ANTOLOGIA UMARŁYCH

NOWA ANTOLOGIA UMARŁYCH

Jarosław Mikołajewski

Po co tu płyną? Czego chcą? Są uchodźcami czy emigrantami ekonomicznymi? Jak gdyby ucieczka od głodu była czymś mniej wzniosłym i uprawnionym niż ucieczka przed wojną.

Dlaczego? Po co?... Historii jest tyle, ilu ludzi, i żadna nie jest oczywista. Żadnej się nie wymyśli.

Krzysztof Karasek, wspaniały poeta, którego mam za mistrza, po przeczytaniu mojego Wielkiego przypływu, reportażu z Lampedusy, zapytał: Dlaczego nie napiszesz nowej Antologii Spoon River? Przypomnę: Antologia… to jeden z najbardziej znanych zbiorów poetyckich w historii, opublikowany w 1915 roku przez Amerykanina Edgara Lee Mastersa.

Masters spisał w nim, z empatycznej wyobraźni, epitafia zmarłych pochowanych na cmentarzu w fikcyjnej, choć osadzonej w jego rodzinnej ziemi, miejscowości nad rzeką. W monologach, w pierwszej osobie, mieszkańcy cmentarza opowiadają, kim byli, jakie mieli aspiracje, w jaki sposób zmarli. Nowa Antologia, której napisanie zasugerował mi Krzysztof, miałaby być opowieścią o migrantach, którzy utonęli w Morzu Śródziemnym, nie pozostawiając swojej historii. Moim zadaniem, człowieka, który wysłuchał kilkudziesięciu prawdziwych opowieści, byłoby spisanie ich. Pomysł jest ważny i przejmujący. Zastanawiam się nad nim, choć nie wiem, czy wystarczy mi empatii i talentu, żeby go zrealizować.

Tymczasem dwie z tych historii. Opowiadam je w czasie, kiedy statek Aquarius z ponad sześciuset migrantami szuka swojego portu.

Adam mieszka we wschodniej Sycylii. Jest członkiem hotelowego zespołu, który podaje do stołu, sprząta, hoduje (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jarosław Mikołajewski - ur. 1960, poeta, tłumacz z języka włoskiego, eseista, reporter. W latach 2006-2012 dyrektor Instytutu Polskiego w Rzymie. Ostatnio wydał "Wielki przypływ" reportaż o włoskiej wyspie Lampedusa, tom poetycki "Żebrak" i książkę dla dzieci "Wędrówka Nabu". Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

MÓJ KAMIEŃ

PIĘKNO PUSTYCH SEMINARIÓW

NIEDOCZEKANIE

ODDECH DUSZY

A JA GO LUBIĘ


komentarze



Facebook