Archwium > Numer 540 (08/2018) > Felietony > ZARAZ WYJEŻDŻAM

ZARAZ WYJEŻDŻAM

Paulina Wilk

Trwa polski upał. Ten bezkarny, nieskażony pierwszym przeczuciem jesieni – można go trwonić, uznawać za oczywistość, westchnąć, ponarzekać. Uff, jak gorąco. Duchota. Siadam na trawie wysuszonej na pieprz. Pies kładzie się dalej, w cieniu. Gapimy się. Na pana Marka i tego drugiego, którego imienia nie znam – zawsze chodzi w zielonych roboczych ogrodniczkach. Marek, w przekrzywionej czapce z daszkiem, kuca na czymś, co przypomina małe molo, i maluje wymienione wczoraj deski. Rudawa bejca odróżnia się od ciemnego, przetrawionego listopadowymi deszczami i marcowymi roztopami drewna, ale za rok nie będzie znać, które nowe, a które stare. Ten drugi pan myje podstawę mola – ma do tego maszynę, która wypluwa wodę pod ciśnieniem. Jęzor wypłukuje spomiędzy desek wysuszone liście, obłe kamyki, zagubione monety i patyki. Pies jest zadowolony – tyle zabawek!

Miarowe ruchy strumienia wody, klarowny rytm, czynność powtarzana aż do uzyskania czystości. Marek też trzyma puls – miarowo gładzi deski maczanym w bejcy pędzlem. W ich ruchach jest ukojenie i zaspokojenie – potrzeba natychmiast odnajduje swój sens, deska jest coraz bardziej ruda, molo coraz czystsze. Nie ma wątpliwości, nie ma trudu – intencja i efekt są jednoczesne, nierozłączne.

Lubię tu być – w miejskim ogródku przy domu kultury. Między fontanną, żywopłotem, kilkoma drzewami, klombami kwiatów i żwirową ścieżką ułożoną w labirynt. Przychodzimy codziennie, pies obwąchuje, wynajduje patyki, szuka piłki zagubionej dawno w krzewach przy ogrodzeniu. Ja odpoczywam – w bezpieczne (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paulina Wilk - pisarka i publicystka, autorka książek "Lalki w ogniu. Opowieści z Indii", "Znaki szczególne" oraz serii bajek o misiu Kazimierzu i nowej opowieści "Pojutrze. O miastach przyszłości". Pisze dla "W drodze", "Przekroju" i "Polityki". Razem z Anną Król i zespołem Fundacji "Kultura nie boli" prowadzi Big Book Cafe i organizuje Big Book Festival. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

NIEUCHWYTNY SMAK

MAPA RATUNKOWA

CUDOWNE SKUTKI HAMOWANIA

PRZED ŚNIADANIEM

NIEWIDZIALNA NIĆ


komentarze



Facebook