POSŁUSZNI DUCHOWI
Błogosławieństwa wyznaczają cel, do jakiego jesteśmy powołani jako chrześcijanie, pokazują, co to tak naprawdę znaczy żyć Ewangelią. Tych kilka zdań zawiera w sobie definicję dojrzałości - ludzkiej i duchowej.

FOT. MARVIN RONSDORF / UNSPLASH.COM


o. Jacques Philippe

Osiem błogosławieństw to tekst trudny do zrozumienia. Jego wydźwięk może się wydawać paradoksalny, a nawet szokujący (przyznam, że kiedy byłem młodym księdzem, przygotowanie homilii na ten temat stanowiło dla mnie nie lada wyzwanie). Potrzeba czasu, żebyśmy zaczęli rozumieć głęboki sens tego fragmentu, jego niezwykłość. Błogosławieństwa ukazują całą zdumiewającą, nową perspektywę, jaką przynosi Ewangelia; są kwintesencją mądrości i mocy, zdolnych przemienić głębię ludzkiego serca i odnowić świat. Żeby sens błogosławieństw wybrzmiał w całej pełni, trzeba umieścić je w kontekście.

Święty Mateusz notuje te słowa Jezusa zaraz po tym, jak opisał tłumy, które schodziły się, by słuchać Jego nauki i doświadczyć Jego mocy. Na oczach tego tłumu Jezus wchodzi na górę, siada, czeka, aż otoczą go uczniowie. I zaczyna mówić. To, co powie, zostanie nazwane Kazaniem na górze.

Obietnica

Tłumy, które garną się do Jezusa, pragną uzdrowienia, światła, szczęścia. I otrzymują odpowiedź. Wszystkim tym ludziom, cierpiącym i stęsknionym, Jezus składa obietnicę szczęścia. Wspaniałą. I zaskakującą. Nie jest to wizja beztroskiej idylli, jaką zazwyczaj przedstawiamy sobie, gdy myślimy o szczęściu na nasz, ludzki sposób. To obietnica szczęścia niespodziewanego, które pozwoli się odkryć w sytuacjach i postawach, jakie mało komu się z nim kojarzą. Bo nie chodzi tu o szczęście, które człowiek mógłby osiągnąć sam, własną pracą, ale o nieoczekiwany prezent od Boga. Szczęście, którym zostajemy zaskoczeni, bo przychodzi właśnie wtedy, gdy wydaje się nam odległe albo wręcz nieosiąga (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jacques Philippe - ur. 1947, kapłan, rekolekcjonista, należy do Wspólnoty Błogosławieństw, która zajmuje się ubogimi i potrzebującymi. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

PIĘTNAŚCIE MINUT

Wąż w raju serca

Spotkanie z Karoliną

Sandały, pierścień i szata

RAKOWE DZIEDZICTWO


komentarze



Facebook