Archwium > Numer 541 (09/2018) > Pytania w drodze > ŚWIĘĆ SIĘ IMIĘ TWOJE

ŚWIĘĆ SIĘ IMIĘ TWOJE

FOT. NATHAN DUMLAO / UNSPLASH.COM


Mateusz Przanowski OP

W pierwszej prośbie modlitwy Ojcze nasz zbiegają się dwa niezwykle istotne tematy biblijne: teologia świętości Boga i tradycja kultu Jego imienia. Aby wiedzieć, o co prosimy w pierwszej prośbie Modlitwy Pańskiej, musimy najpierw zrozumieć sens i wagę tych dwóch zasadniczych idei.

Świętość Boga

Świętość Boga to Jego inność. Bóg jest święty, ponieważ jest „nie stąd”, nie z ziemi, niezanurzony w naszej cielesności, oddzielony od naszych grzechów i słabości. Jest święty, czyli istnieje w odseparowanym wyraźną granicą boskim wymiarze, nieuwikłany w nasze myśli i rachuby; święty, Jego myśli nie są naszymi myślami. Z drugiej strony ten właśnie święty Bóg przychodzi do nas, aby nas uświęcać, a więc uczynić nas podobnymi do siebie. Nie tracąc nic ze swojej świętości, schodzi na nasz poziom i przynosi zbawienie. Pismo Święte opisuje świętość Boga z tych dwóch perspektyw: oddzielenia i dobrowolnego zbliżenia się do nas.

Święty Tomasz z Akwinu pisze, że Bóg jest święty, ponieważ jest potężny i wszechmogący. Jest stały w swoich zamysłach, niezmienny, wytrwale wprowadza w życie swój plan. Jego świętość jest mocą, wytrwałością i niezmiennością. Z drugiej strony jest On również krystaliczną dobrocią i doskonałością nieskażoną najmniejszą domieszką zła. Widzimy zatem, na czym polega ta świętość-inność Boga: my jesteśmy zmienni, niekonsekwentni, niecierpliwi; On jest niezmienny, stały, cierpliwy i wszechpotężny. My jesteśmy często egoistyczni, skupieni na sobie i interesowni; On jest czysty w swoich intencjach, absolutnie doskonały i bezinteresownie dobry. Przed takim właśnie świętym Bogiem stawia nas pierwsza prośba Modlitwy Pańskiej, przed Bogiem oddzielonym i bliskim, wszechpotężnym i dobrym.

Imię Boga

Imię Boga to w pewnym sensie On sam, to znaczy Bóg, który przedstawia się nam, objawiając to, kim naprawdę jest. W przypadku modlitwy Ojcze nasz chodzi oczywiście o imię „Ojciec”, które Bóg zechciał nam ujawnić, ale nie tylko – odnosi się ono również do objawionego Mojżeszowi imienia Jahwe. Imię Boga nie jest więc naszym konstruktem, nie jest naszą projekcją, pochodzi od Niego, On sam tak siebie nazywa. W imieniu poznajemy Jego samego w taki sposób, w jaki On chce być poznany.

Ponieważ w imieniu Bóg objawia przed nami swoją ukrytą istotę, pozwala ono odróżnić Go od wszystkiego, co Nim nie jest, a co próbuje wedrzeć się na Jego miejsce. Dzięki imieniu identyfikujemy więc tego, który jest prawdziwym Bogiem i potrafimy odróżnić Go od bożków. Objawiając swoje imię, Bóg chce zatem odpowiedzieć na trapiącą ludzi od zawsze skłonność do bałwochwalstwa, które zawsze musi się skończyć jakimś nieszczęściem, zarówno gdy za boga uzna się kogoś pozaświatowego, jak i gdy bogiem stanie się coś stworzonego: pieniądze, sława, drugi człowiek. Takie bowiem bożki nie są – jeśli można się tak wyrazić – nam życzliwe lecz szybko biorą człowieka w bezwzględną niewolę.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Mateusz Przanowski OP - ur. 1974, dominikanin, doktor teologii UKSW, wykładowca Kolegium Filozoficzno-Teologicznego Dominikanów w Krakowie, założyciel Dominikańskiego Studium Filozofii i Teologii, dyrektor Instytutu Tomistycznego. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Kłótnie w królestwie Bożym

Hipokryzja

BÓG CIĘ KOCHA - CO TO ZNACZY?

NIE SĄDŹCIE, ABYŚCIE NIE BYLI SĄDZENI

OSZUKAĆ BOGA


komentarze



Facebook