KOMPAS ZAMIAST DROGOWSKAZU
Rdz 15,5-12.17-18 | Ps 27 | Flp 3,17-4,1 | Łk 9,28b-36

Rafał Jereczek OP

Lubię się wyspać. Zresztą, kto nie lubi? Wtedy budzę się nie tylko ja, ale też na nowo rodzi się we mnie chęć do życia.

Sen, przystanek przed podróżą, wyjście samotne na górę są to różne rodzaje oderwania od codziennego pośpiechu, aby obudziła się też chęć do życia. Czy to luksus? Kilka dni rekolekcji, odkrywania kierunku mojego życia. Dzień ciszy bez maila, komputera, telefonu. Luksus, a może konieczność?

Jezus tuż przed swoją ostatnią wyprawą do Jerozolimy wyprowadza wybranych uczniów na górę. Bez tego doświadczenia nie byliby zdolni do przeżycia nadchodzących dni. Przygotowanie było proste, obejmowało zarówno drogę, jak i sen, ale przede wszystkim czas niezwykłego spotkania z Mistrzem.

Na górze uczniowie dostrzegają rozmawiających z Jezusem Mojżesza, prawodawcę, i Eliasza, proroka. Widzą swoich przodków, których cały Izrael darzył szacunkiem. Mojżesz i Eliasz byli jak widoczne z daleka punkty rozpoznawcze na szlaku, potrzebne, aby nie zgubić drogi. Jednak nagle znikają. Okazuje się bowiem, że nie są w stanie pomóc uczniom w dalszej wędrówce – od doświadczenia śmierci krzyżowej przez grób aż do zmartwychwstania.

Dopiero słowa Ojca: „To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie”, wskazują przestraszonym uczniom Jezusa. On ich poprowadzi, jak kompas pomoże odnaleźć właściwy kierunek. Zwłaszcza wtedy, gdy wejdą na szlak, którym nikt wcześniej nie szedł, nawet najstarsi przodkowie. Drogowskaz nie wystarczy, potrzebny jest kompas.


Rafał Jereczek OP - ur. 1974, dominikanin, odpowiedzialny za "wieczory dla zakochanych", mieszka w Krakowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

NIEPRAKTYCZNA I NIEZBĘDNA

NOWY HORYZONT

SZTUKA ZATRZYMYWANIA

Siła zawierzenia

ŚMIERĆ MOŻE BYĆ GROŹNA


komentarze



Facebook