OCALIĆ POEZJĘ
"Przedszkolanka"; reżyseria: Sara Colangelo; występują: Maggie Gyllenhaal, Parker Sevak, Gael García Bernal, Ato Blankson-Wood, Michael Chernus; USA 2018 dystrybucja: M2 Films

Maggie Gyllenhaal i Parker Sevak w filmie Przedszkolanka / FOT. M2 FILMS


Magdalena Wojtaś

„Nie wiem co to poezja / nie wiem, po co i na co, / wiem, że czasami ludzie / czytają wiersze i płaczą”. Władysław Broniewski dobrze ją podsumował. Nie każdy rozumie jej sens. Jeśli już, to ci wrażliwi, czasem aż za bardzo. Zresztą przecież nie ma na nią czasu w prozie życia. A jednak pewne frazy w nas zostają, nawet jeśli sobie tego nie uświadamiamy. Wiadomo, że nic dwa razy się nie zdarza. Że trzeba się spieszyć kochać ludzi. Że najważniejsze to iść wyprostowanym wśród tych, co na kolanach. Że innego końca świata nie będzie.

Na czym polega jej fenomen? Na paradoksie. Bo potrafi się skupić na banalnych z pozoru rzeczach i zmienić je w coś pełnego głębi. Dzięki niej, przy użyciu niewielu elementów, może powstać coś, co wyrazi niewyrażalne. To ona pozwala dostrzec detal w codziennej rutynie, spojrzeć na coś inaczej. Istota definiowania poezji polega w gruncie rzeczy na uznaniu jej niedefiniowalności. W swojej najwyższej formie potrafi opisać świat, który wymyka się pojmowaniu. Oczywiście, to nie jest proste i nie dla każdego. A jednak niektórzy ciągle próbują. Na przykład Lisa.

Wszystko jest poezją, każdy jest poetą

Lisa jest przedszkolanką. Ale chciałaby być poetką. Nie oznacza to, że nie lubi swojego życia czy swojej pracy, wręcz
 przeciwnie. Ma męża, dwójkę nastoletnich dzieci, ładny dom na przedmieściach Nowego Jorku. Doskonale odnajduje się w przedszkolu wśród kilkulatków, ucząc ich pisania liter i śpiewając z nimi piosenki. Wie, jak zainteresować dzieci. Uruchamia ich wyobraźnię, wymyśla zabawy. I, co najważniejsze, robi to z pasją, z pomysłem, najwyraźniej z powołania. A po pracy jedzie na zajęcia z pisania. Chce tworzyć poezję. Jednak mimo wrażliwości i otwartości na świat jej wiersze są tendencyjne. Ona sama jest tego świadoma. Nie jest specjalnie utalentowana. Ale nie robi z tego tragedii. Swoją postawą mówi: Jest, jak jest.

Nagle odkrywa, że jeden z jej uczniów, pięcioletni Jimmy, tworzy wiersze, których nie powstydziliby się aspirujący poeci. I rodzi się w niej pragnienie, aby tę jego umiejętność rozwinąć. Jednocześnie obawia się, że talent Jimmy’ego zostanie zmarnowany, a on sam nie poradzi sobie w świecie, który poetów traktuje w najlepszym wypadku jako niegroźnych dziwaków, a w najgorszym jako nieudaczników, niepotrafiących żyć praktycznie i zarobić na siebie. Ten lęk i wiara w to, że tylko ona może mu pomóc zostać wybitnym twórcą, sprawią, że Lisa przekroczy niejedną granicę.

Cóż po poecie w czasie marnym?

Przedszkolanka Sary Colangelo, nagrodzona za reżyserię na Sundance Film Festival, porusza temat, który z wielkim sukcesem udało się zekranizować w filmie Paterson – rolę poezji w życiu człowieka. O ile jednak dzieło Jima Jarmuscha pokazuje niemal sielankowy obraz życia, w którym poezją można żyć, dostrzegać ją na każdym kroku, w każdym detalu rzeczywistości, a jednocześnie prowadzić zwykłe, nawet przeciętne, ale szczęśliwe życie, o tyle Przedszkolanka jest w gruncie rzeczy smutną historią o tym, że nie każdy może realizować swoje marzenia o tworzeniu. Bo skupiony na konsumpcji świat nie potrzebuje czegoś tak ulotnego i tak nieważnego jak poezja.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Magdalena Wojtaś - absolwentka filologii polskiej i germańskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

POZWÓL SOBIE NA ŻAŁOBĘ

JAK ODRODZIĆ SIĘ Z POPIOŁÓW

GŁOWĄ W MUR

ŻYCIE JEST NOWELĄ

TRAUMA OŻYWIONA


komentarze



Facebook