POSTSCRIPTA

Paweł Krupa

Pierwsze postscriptum odnosi się do felietonu z zeszłego miesiąca. Otóż pewien uważny czytelnik zwrócił mi uwagę, że popełniłem błąd i zamiast o Exsultecie pisałem w nim o Exultecie. Śpieszę zatem wyjaśnić, że obie formy są ortograficznie poprawne – exsulto i exulto funkcjonują zamiennie. To prawda, że tradycyjnie pierwsze słowo Orędzia Wielkanocnego pisane jest z literką „s”, ale dość powszechnie używa się także drugiej formy tego czasownika. Mam nadzieję, że nie uraziłem zbyt wielu latynistów moim swobodnym podejściem do kwestii pisowni tytułu tego czcigodnego utworu.

Drugie zaś postscriptum to dalszy ciąg historii pod tytułem „Zimowa opowieść”, którą opisałem w lutowym numerze miesięcznika. Opowiedziałem tam o niespodziewanym spotkaniu mojej cioci Krystyny z tajemniczą kobietą, której życie – jako noworodkowi – uratowała kiedyś moja mama. Spotkanie odbyło się przy grobie moich rodziców i dowiedziałem się dzięki niemu, że dziewczynka, która urodziła się w żyrardowskim szpitalu jako wcześniak ważący 530 gramów i którą przy życiu utrzymało pełne poświęcenia zaangażowanie pielęgniarek pod wodzą mojej mamy, nie tylko żyje i ma się dobrze, ale czasami przychodzi na grób swojej dawnej opiekunki i powierza jej różne życiowe sprawy. Niestety, wzruszone panie nie pomyślały o wymianie adresów czy numerów telefonów, dlatego moja zimowa opowieść kończyła się gdzieś we mgle zamyślenia.

Jakież było moje zdziwienie, kiedy w majowe popołudnie zaalarmowany dzw (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paweł Krupa OP - ur. 1965, dominikanin, historyk mediewista; był dyrektorem Instytutu Tomistycznego, obecnie jest kapelanem sióstr dominikanek klauzurowych w Radoniach pod Warszawą. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Napomnienie z miłością

JEZUSOWA KOMPANIA

Otrzymaliście Ducha

EXULTET

WIELKI WYBUCH MIAŁ SWÓJ WYBUCH


komentarze



Facebook