Archwium > Numer 554 (10/2019) > Felietony > BOGINI NA TYGRYSIE

BOGINI NA TYGRYSIE

PAULINA WILK

Czytam w gazecie, że w Indiach 74-latka urodziła zdrowe dziecko. „Jak to możliwe?” – piszą do mnie znajomi. „Czy to może być prawda?” – dopytują. – W Indiach? Tam wszystko jest możliwe – odpowiadam z przekonaniem, bo widziałam pięciokopytne krowy, zrośnięte bliźnięta dokonujące cyrkowych sztuczek i mężczyznę, którego niemal pożarł tygrys bengalski, a na pamiątkę zostawił mu głębokie blizny – ślady pazurów od pępka po brwi. Indie są krainą niemożliwego. Czasem myślę, że właśnie tam istnienie objawia się w najbardziej zaskakujących i fenomenalnych formach. Ale dlaczego tam? I dlaczego dziwność w takiej obfitości? 

Z pewnością istnieją odpowiedzi racjonalne, które sprowadzają fantastyczność na ziemię. Kto wie, czy rzeczona kobieta miała naprawdę 74 lata? Wielu Hindusów nie ma pojęcia, kiedy przyszli na świat, a wiek oszacowują „pi razy drzwi plus sufit”. Mutacje genetyczne wywołane małżeństwami osób blisko spokrewnionych (lub w podobnej bliskości rozmnażanym bydłem) powodują tam wyjątkową częstotliwość chorób rzadkich, spektakularnie zmieniających ciała. Jeśli chodzi o tygrysy, no cóż, gdy cierpią sezonowo głód, zbliżają się do wiosek, by pożreć kurę czy krowę, a kiedy ludzie próbują je przegonić – atakują.

Jednak wszystkie te zdroworozsądkowe wyjaśnienia poza tym, że odbierają Indiom bezcenną aurę niesamowitości, są po prostu niewystarczające. Pragniemy wierzyć, że gdzieś na świecie może być zupełnie inaczej. Podczas gdy wiele krajów się uniformizuje, upodabnia do państw mo (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paulina Wilk - pisarka i publicystka, autorka książek "Lalki w ogniu. Opowieści z Indii", "Znaki szczególne" oraz serii bajek o misiu Kazimierzu i nowej opowieści "Pojutrze. O miastach przyszłości". Pisze dla "W drodze", "Przekroju" i "Polityki". Razem z Anną Król i zespołem Fundacji "Kultura nie boli" prowadzi Big Book Cafe i organizuje Big Book Festival. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

GODZINY

MAŁA SPRAWA

WIETRZNE MIASTO

JUTRO NIE UMIERA NIGDY?

KRAJOBRAZ PO HARVEYU


komentarze



Facebook