DLACZEGO?

WOJCIECH SURÓWKA OP

Bunt wobec śmierci, szczególnie wobec śmierci niewinnych, może się nam wydawać czymś złym, ponieważ słyszeliśmy wielokrotnie na kazaniach, że nie powinniśmy się sprzeciwiać wyrokom Boskim.

Śmierć jest ogromnym wyzwaniem. Nawet dla człowieka wierzącego. Święty Augustyn, pisząc Wyznania, wspomina swojego zmarłego przedwcześnie przyjaciela z młodości, z którym spędził tylko rok wspólnego życia. „Jakimże bólem zostało przyćmione serce me i na cokolwiek popatrzyłem, wszędzie była śmierć” – pisze. „Ojczyste miasto męką mi było, a dom rodzicielski dziwnym nieszczęściem; cokolwiek zaś łączyło mnie z przyjacielem, to bez niego obracało się w nieznośną torturę. Szukały go wszędzie oczy me, a nie było go; znienawidziłem wszystko, co było bez niego”. Swoje rozważania kończy przedziwnym stwierdzeniem: „Sam stałem się dla siebie wielką zagadką”. Doświadczenie śmierci przyjaciela stało się dla niego początkiem medytacji nad przemijaniem. 

Jednego w naszym życiu możemy być pewni. Niezależnie od tego, jak będziemy żyli – dobrze czy źle – prędzej czy później umrzemy. I chociaż wiemy, że śmierć bez wątpienia przyjdzie, nie potrafimy jej zaakceptować jako czegoś naturalnego. Trudno powtórzyć nam modlitwę św. Franciszka z Asyżu i witać z otwartymi ramionami siostrę śmierć. Nasza ludzka natura buntuje się i wcale nie chce się z nią spotykać. 

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Wojciech Surówka OP - ur. 1975, dominikanin, duszpasterz Lednicy 2000, mieszka na Polach Lednickich. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

WIĘZIEŃ W PANU

WIDZĄC ICH WIARĘ

ZATRUTE ŹRÓDŁO

SPRÓBUJ SIĘ UCIESZYĆ

Czułość i wierność


komentarze



Facebook