Archwium > Numer 559 (03/2020) > Felietony > MAŁE ZBRODNIE Z ZAPOMNIENIA

MAŁE ZBRODNIE Z ZAPOMNIENIA

Paulina Wilk

„Rozłazimy się jak stara poszewka” – powiedziała mi kiedyś przyjaciółka, dosadnie ujmując stopniowy rozkład naszej znajomości. Zamiast gorących od wielogodzinnego gadania słuchawek telefonicznych i narad do późnej nocy coraz rzadsze spotkania, coraz krótsze rozmowy, z czasem zastępowane SMS-ową wymianą kilku zdań. Przypominało to wyciąganie pojedynczych nici, osłabianie splotów, aż tkanina relacji więcej miała prześwitów niż solidnej materii. Tak osłabionej więzi wystarczy jedno nieostrożne pociągnięcie. A nawet jedno zbyt długie milczenie, niedostatek troski. I nie będzie czego łatać.

„Proszę was, nie bądźmy jak ci wszyscy dorośli, którzy obiecują sobie w pędzie: »Zdzwonimy się!«, choć wiedzą, że nie dotrzymają słowa. Dobra?” – mówiła jedna z moich szkolnych przyjaciółek, gdy kończyliśmy studia. Dwa miesiące temu wpadłyśmy na siebie na ulicy. Powiedziała, że nie może przyjść na moje coroczne przyjęcie, ale na pewno się zdzwonimy! Od tej pory nasze telefony milczą, choć mamy je pod ręką bez przerwy.

Nie stać mnie na utratę prawdziwych przyjaciół. Zrozumiałam to kilka lat temu, u schyłku tego, co się nazywa młodością, czyli stanu przekonania o niewyczerpanych możliwościach oraz nieskończoności życia. Dojrzewanie prowadzi do nabierania kształtów, a ono z kolei wymaga wyborów. Już nie z każdym nam po drodze, nie z każdym się chce i warto. Z dużego na ogół grona znajomych niepostrzeżenie zostaje tych kilkoro ludzi, z którymi skaczemy przez życiowe płotki. Różnie kończyłam silne przyjaźnie &n (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paulina Wilk - pisarka i publicystka, autorka książek "Lalki w ogniu. Opowieści z Indii", "Znaki szczególne" oraz serii bajek o misiu Kazimierzu i nowej opowieści "Pojutrze. O miastach przyszłości". Pisze dla "W drodze", "Przekroju" i "Polityki". Razem z Anną Król i zespołem Fundacji "Kultura nie boli" prowadzi Big Book Cafe i organizuje Big Book Festival. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

WSZYSTKO, CZEGO SOBIE ŻYCZYSZ

NIEDZIELA NA GŁÓWNYM

DO MASZYN, DO MASZYN

ANI RAZEM, ANI OSOBNO

PRAWDOPODOBIEŃSTWO PRZYJAŹNI


komentarze



Facebook