NA PUSTYNI
Lb 6,22-27/Ps 67 / Ga 4,4-7 / Łk 2,16-21

Norbert Augustyn Lis OP

Od pewnego czasu w Nowy Rok powraca do mnie obraz pustyni. W tym krajobrazie, tam, gdzie piasek, pył i kurz, pojawia się postać Matki Najświętszej z Synkiem na ręku. Jakby wraz ze swoim pojawieniem się przynosiła pocieszenie i ulgę, życie i błogosławieństwo, tam, gdzie nic nie rosło od dawna.

Obraz ten jest rezultatem dwóch nakładających się odniesień. Pierwsze to Księga Liczb, która otwiera liturgię słowa w Nowy Rok. W Biblii Hebrajskiej nosi ona nazwę Bemidbar, co znaczy „na pustyni”. Drugie odniesienie związane jest z noworocznym dniem poświęconym Bożej Rodzicielce.

Motyw pustyni pojawia się dość często w Biblii. Bóg, wyprowadzając swój lud z niewoli, kieruje go na pustynię. Jakby chciał osuszyć i wyrwać wszystko, czego sam nie posadził. Potem może działać, zasiewać swoje ziarno i zraszać glebę po swojemu. Na pustyni lud otrzymał przykazania, a wraz z nimi błogosławieństwo: „Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech rozpromieni oblicze swe nad Tobą” (Lb 6,24n). Akcja czterech z pięciu ksiąg Pięcioksięgu dzieje się na pustyni, a one są dla Izraela świętą Torą. Czas spędzony na pustyni Bóg wspomina jak zakochany Oblubieniec, gdy chodził ze swym ludem za rękę z dala od wścibskich oczu „w ziemi, której nikt nie obsiewa” (Jr 2,2n). W końcu na pustynię biegnie schronić się Niewiasta z Apokalipsy, obleczona w słońce i księżyc pod Jej stopami, z dala od węża (por. Ap 12). Liturgia Kościoła w Nowy Rok nie daje nam kartki z kalendarza jako odświętnej zmiany cyfr upływającego czasu, ale daje nam Osobę, Świętą Bożą Rodzicielkę z Synem na ręku, ku któremu ten czas zmierza. Tym samym podpowiada nam, że jeśli chcemy zaczynać coś nowego i ważnego, to zacznijmy od Niej, nie od pustej daty. Zatem pośrodku naszych pustyń i pustkowi staje przed nami Matka Boga, Theotokos, by dać nam Życie pośrodku suchych skał i Miłość pośrodku skamieniałych serc, jak wodę zwilżającą popękane usta i zaspokajającą obeschłe sensy i cele życia.


Norbert Augustyn Lis OP - ur. 1976, dominikanin, doktor teologii i misjologii, wykładowca w Kolegium Filozoficzno-Teologicznym Dominikanów w Krakowie oraz na Uniwersytecie Warszawskim, mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ZA PLECAMI OJCA I SYNA

SZTUKA KOCHANIA

CHCĘ ŻYĆ!

Podobni do Boga

Stworzenie (III)


komentarze



Facebook