blog post

PREMIERA! Objawienia Bożej Miłości

Juliana z Norwich ma wiadomość: wszystko będzie dobrze

Juliana to postać tajemnicza. Żyła w XIV wieku w Anglii, była pustelnicą, chociaż mieszkała w centrum miasta. Nie należała do żadnego zakonu. Była mistyczką, którą wieki później Tomasz Merton nazwie „największym mistykiem angielskim” i postawi na równi z Katarzyną ze Sieny i Brygidą Szwedzką. W odróżnieniu do nich nie interesowała się jednak polityką. Bóg obdarzył ją wizjami, które szczegółowo opisała.

Kiedy w 1373 roku ciężko zachorowała i była przekonana o zbliżającej się śmierci, doznała serii szesnastu objawień. Pod ich wpływem postanowiła poświęcić swoje życie Bogu jako pustelnica. W tym celu zamieszkała w przylegającej do kościoła pw. św. Juliana w Norwich celi, której okienko zwrócone było ku tabernakulum. Tego miejsca nie opuściła aż do swojej śmierci około 1420 roku. Chcąc zrozumieć powierzone jej Boże przesłanie, stworzyła oryginalną wizję teologiczną, spisaną w Objawieniach Bożej Miłości. Jest to interesująca teologia, podana w przyjazny sposób, bliski językowi mówionemu.

 

Objawienia Bożej Miłości to perła średniowiecznej mistyki angielskiej. Od wieków pozostają źródłem otuchy dla wielu czytelników, a siła ich oddziaływania wydaje się dzisiaj większa niż przed laty. Echa Objawień odnajdujemy w twórczości T.S. Eliota, T. Mertona, M. Bułhakowa. W obrazie Boga rysującym się u Juliany możemy dostrzec to, co zostało poniekąd na nowo odkryte przez różne nurty współczesnej teologii. W dziele pozostawionym przez mistyczkę przeczytamy o macierzyńskim wymiarze Bożej miłości, Bogu-Matce, o nadziei powszechnego zbawienia, o znoszącym wszelki grzech miłosierdziu Ojca. Jej duchowość wyróżnia także pragmatyzm, a rady strzegą przed niewłaściwym lękiem przed Bogiem.

Największa angielska mistyczka inspiruje nas swoim życiem do wytrwałości w modlitwie i odkrywania sensu kierowanego do nas Słowa Bożego. Mimo, iż Juliana niewiele mówi o swoim życiu poza kilkoma szczegółami, uwiarygadniającymi jej religijne doświadczenia uczy skutecznego zgłębiania wiary poprzez całkowite zawierzenie i ufność w Bożą miłość. Czytamy: „Ta powściągliwość była dla niej najwidoczniej kwestią zasadniczą, do tego stopnia, że pomija nawet pewne detale dotyczące swej osoby. Zachęca natomiast czytelnika do tego, by się skupił na samym objawieniu i przestał zwracać uwagę na „biedne stworzenie, któremu zostało [ono] pokazane” (rozdz. 8), wyjaśniając później, że kiedy pragnęła się dowiedzieć, czy bliska jej osoba będzie „nadal wiodła zacne życie”, uzyskała odpowiedź, iż nie służy chwale Boga troszczyć się o „jakąkolwiek konkretną rzecz” (rozdz. 35, por. WK rozdz. 16), i tym trzeba tłumaczyć usunięcie wszystkich szczegółów dotyczących własnej osoby z jej pism”.

Jej objawienia są ponadczasowe, przynoszą nadzieję także czytelnikom żyjącym w XXI wieku, bo do nas także mówi:Bóg chce, byśmy zwracali uwagę na Jego słowa i chce, by nasza pewność była zawsze mocna, w doli i niedoli, gdyż On kocha nas i raduje się nami i dlatego pragnie, byśmy kochali Go i radowali się Nim i ufali Mu z całych sił, a wszystko będzie dobrze.” (s. 97).

 

 

 

Wydanie II.

KSIĄŻKA dostępna w wydaniue-book. Wydanie tradycyjne wkrótce.


Komentarze